| ponadtoblog - archiwum: walentynki.... |
|
strona główna |
walentynki....Chyba zawsze postanawiam cos tu napisac kiedy jestem skrajnie smutna, wyczerpana albo zła... kiedy mam chwile radosci i szczescia nie mam chwili aby sie nimi cieszyc i wyrazic je slowem...Walentynki ktore kurwwaa mac spedzam znowu sama....zostawilam Karola jakis czas temu, mialam juz dosc naszego zwiazku, mialam dosc wszystkiego, na poczatku bylo dziwnie, potem klotnie zale, potem spokoj, potem znowu pisanie do siebie, potem zaczelo sie slodzenie i tesknota....slodkie smsy, gdy wychodzilam z kims na impreze czy do kina ciagle dzwonil, zazdrosc przez niego przemawiala....ale nie potrafil nigdy mi napisac ze teskni, ze mu mnie brakuje, ze kocha....o nie. Zupelnie zglupialam, kiedy jestem dla niego zbyt mila i slodka to on jest obojetny, kiedy jestem wredna to sie obraza, kiedy jestem szczesliwa jego to boli, kiedy jestem obojetna to ma jakies zale....w ogole sama sie nie rozumiem a jego juz w ogole...czego on chce.PO CO wydzwania, po co mi slodzi a jego tu kurwa nie ma....kocham go?Nie wiem sama czy go kocham czy go nie kocham.Wlasnie do mnie dzwonil i jeblam sluchawka...o czym mam z nim gadac....zglupialam bo moje serce lgnie do niego a rozum mowi; kobieto chcesz sie cale zycie meczyc z pilkarzem....wypisuje chyba juz bzdury....chyba do mnie jechal....a ja go olalam...czemu.kogo mam sluchac....i czeo.ppppppfff skomentuj (0) |