strona główna


szczeście...

Moze po kolei...albo od konca....chyba zawsze mam tendencje pisania od konca....jestem z Karolem juz jakis czas i bardzo go kocham...a zaczelo sie od spotkania na ktore przyjecarhal i bylo bardzo milo....a kolejne byly juz coraz milsze...dzis pojechal po cudownie spedzonym wieczorze, zakupach,nocy..........byloo cudownie.Kazda chwila z nim jest cudowna, nigdy sie nie klocimy,zawsze mamy o czym gadac, jestem z nim bardzo szczesliwa.Na poczatku byly drobne niepooozumienia,choldzi glownie o mecze i o jego kumpli...ciagle klapki na oczach ale juz coraz bardziej je zdejmuje i nie musze ogladac meczy.Oczywiscie jesli bede musiala to sie poswiece...mam nadzieje,ze nie bede musiala.Ale fanatykiem lecha jest niesamowitym...nawet w samochodzie szalik jakies gadzety lecha,na ręku branseletka,muza z lechem...Raczej dobrze,ze ma pasje, ze ma dobra prace,jest zaradny,ulozony i baaardzo rodzinny.Za swoja rodzina poszedl by w ogien...to mi sie podoba....Jestem po prostu zakochana!!!!!!!!!!!!!!!!!! dobrze mi z nim wszedie; na zakupach, w kinie, w łozku, gdy calujemy sie,gdy rozmawiamy,gadamy na gg czy przez tel. czy w kinie czy w aucie czy w kuchni czy gdziekolwiek indziej.Chciałabym byc przy nim zawsze!!!!!!
Pozwala mi nawet imprezowac a imprez ostatnio bylo baaaardzo duzo.

Zanim bylam z Karolem bylam z mlodym w Tubie,niezle popilismy,az telefon zgubilam a Karol do mnie wciaz pisal i pisal...;) nie bylo wesolo bo to byl nowy telefon od mamy...;( musialam jechac do Pily wymienic karte sim.masakra...Potem bylam na kilku imprezach z Natalia,bylo suuuper...w tery szczegolnie.Ale pierw bylysmy w Plazie na baletach z jej znajomymi.Bylo  suuuper.Muza po prostu extra.Jeszcze bylysmy z ochroniarzami i nieco bylysmy pilnowane ale i tak sie wybawilam na maksa.Powrot byl troche gorszy..bo niby plaza blisko ale gosciu co nas odwozil nie byl w stanie trzezwym...malo powiedziane,...wysadzil mnie przy przystanku tuz przy plazie i uciekl mi tramwaj i musialam czekac pol godziny...nie wspominajac o tym,ze na parkingu pobil jakiegos kolesia az mu krew leciala...masakra.Nienawidze tego. w tery wrocily stare czasy.Byla w jeden piatek swietna muza i pelno dookola krecących sie kolesi.Masakra.Z zadnym sie nie bawilam,ale kolo 2 zobaczylam takiego slicznego napakowanego miska mmm....a jaką mial. slodka buzke...przesliczny...poszlam tylko pokrecic sie obok niego i juz byl moj...nie bede pisac szczegolow co bylo dalej ale taki mial bajer.Wiadomo,ze chcial sie ze mna przespac....jeszcze mowi do mnie:"my jestesmy sobie przeznaczeni, wytatuowalem sobie Ciebie na plecach"....podnosi koszulke, a tam na pieknym boskim cialku wytatuowany aniol ....ogolnie wrocilam oczywiscie do domu z kumpela.Teraz tez bylysmy w piatek w tery , to chyba nasza ostatnia impreza przed sesja...;( ...

a propo szkoly to jest nieciekawie, nic w tymm kierunku nie robie aby sie uczyc ale co tam,dam rade!!!musze.
Najlepsze jest to,ze dostalam stypendium naukowe...;) ciesze sie jak nie wiem co z tego powodu.Opłaca sie uczyc...moze jak sie spreze to w nastepnym semestrze tez dostane...

W pracy tez ladna kase dostałam,jestem z tego powodu bardzo zadowolona.Na swieta tez bedzie premia.Iwona zaszla w ciaze,wiec jestesmy w trójke. Od stycznia przychodzi kolezanka Izy do pracy...zobaczymy co bedzie. w srode may wigilie firmowa w restaurachi aleksander.Moze byc nawet fajnie.Ja w  wgilie pracuje i w sylwestra tez....super....masakra generalnie ale damy rade....;) chyba;) a tak w ogole to chodze na silownie staram sie schudnac,trcohe mi sie nawet udalo i obym byla systematyczna to moze beda jakies efekty...niedlugo swieta,ja akurat sie nie ciesze tak z tego powodu no ale zawsze 2 dni wolnego.Chcialabym byc jak najblizej mojego ukochanego aby z nim byc juz zawsze...
Z Okazji Świat kazdemu zycze aby odnalazl w zyciu swoje szczescie i umial je zatrzymac prrzy sobie...cokolwiek to bedzie...


...

skomentuj (2)