| ponadtoblog - archiwum: Pogrążam się sama w tym wszystkim... |
|
strona główna |
Pogrążam się sama w tym wszystkim...Nie mam nawet na kim czy na czym sie oprzec...zawodze sie na wszytskich a przede wszystkim pograazam sama siebie...nie umiem sie podniesc...upadam coraz nizej...chyba juz jestm blisko dna...daleko od Boga...pelna nienawisci...pograzam sie w tym, ze caly dzien spedzam w pracy, ktora zaczelam nienawidzic...zaczelam nienawidzic tych ludzi, obłudy jaka panuje...zaczelam nienawidzic mojej szkoly,tego ze wykonczona atmosfera w pracy biegne na uczelnie a tam czesto musze siedziec do 22...nie wyrobie...zaniedbuje sie...zle sie odzywiam...tyje, pograzam sie patrzac w lustro na moja smutna twarz..wkurzaja mnie rodzice...juz dawno przestali mnie rozumiec...wkurzaja mnie znajomi...oni nie powinni byc moimi znajmymi...juz dawno nie czuje sie tu szczesliwa sama ze sobą...moje urodziny byly fatalne...sama sobie zbudowałam tutaj swiat, w ktorym marnuje sobie piekne dni mlodosci...mam sama siebie dosc...nie potrafie sie odbic nie umiem znalexc punktu zachaczenia...bardzo sie zgubilam...juz nawet nie wiem co robie bo nie cieszy mnie juz nic...nie wiem jak dlugo popracuje w tym banku, czy zalicza mi praktyki, czy uda mi sie zmieni promotora, czy w koncu schudne, czy zaczne sie usmiechac, czy kogos pokocham i przestane sie uzalac nad soba...tragedia ze mną jest...tragedia...uciec chce ale gdzie...przed samą soba...?... skomentuj (1) |