strona główna


Najgorsze to zawiesc sam± siebie...

zchrzanilam juz chyba wszystko co sie da, najpierw spedzilam samotnie swieta bo nie moglam dogadac sie z rodzina,byl ze mna Karol,zgubilam sie w mysleniu, sama siebie zawiodlam...wigilie spędzalam w pociagu i w taksówce do domu.Nie bylo dziewczyn wiec mielismy z Misiem wolna chate, wiec bylo super. Bardzo mnie wspieral i wysluchiwal...jest cudowny.Niestety relacje pomiedzy nami sie popsuly,mimo iz on jest idealnym facetem dla mnie jestem dla niego okropna,ciagle sie czepiam,denewuje,wymyslam cos aby sie przyczepic i zrobic jazde...masakra po prostu.Zepsulam mu sylwestra....nawet nie chce o tym pisac jak potrafie sie zachowac...jestem na siebie zła, ze nie umiem kochac takiego faceta jak Karol.Zrobilam mu jazde o piwo z kumplami wiec wsiadl w auto i przyjechal....niespodziewanie.Nie potrafilam tego doecnic...co sie ze mna dzieje,Czy ja juz nie jestem w stanie utrzymac stalego zwiazku i pozytywnych relacji z ludzmi.Co sie ze mna dzieje............jestem załamana soba.Mam cudownego faceta swietna prace kochana mame studia a wszystko psuje....jestem zenujaca.........chce mi sie zapasc pod ziemie.Jesli strace mojego misiaczka bede zalamana............jesli to nastapi moge sama siebie winic........


...

skomentuj (3)