| ponadtoblog - archiwum: moje szczęście nigdy nie trwa wiecznie... |
|
strona główna |
moje szczęście nigdy nie trwa wiecznie...Moje szczęścia i nieszczęscia chodzą parami a nawet stadami. Wiedziałam, że moja miłośc nie moze trwac wiecznie. Najlepsze jest to, ze moje niepowodzenia są wynikiem mojego zachowania, nikt poza mna nie jest winny (no moze prawie). Z Bartkiem nie minely jeszcze 3 miesiace a juz jest rozstanie, musiało do niego djsc bo z moim charakterem nie wytrzymam dłuzej w zwiazku niz kilka miesiecy, to i tak jest juz max i Bartek długo wytrzymywał. Potwierdza sie to, ze ja po prostu bede samotna i sama cał zycie. Bartek jest cudownym facetem i zaczynam sie zastanawiac, czy ja go nie kocham. Cała noc mi sie snil. Spedzilam z nim takie cudowne chwile ale ciagle cos od niego wymagałam, generalnie dogadywalismy sie swietnie ale kiedy sie rozstawalismy ciagle byly nieporozumienia. Bartek zaczal czesciej dzwonic bo wkurzaly go nasze klotnie przez sms, Bylo cudownie nam razem, nawet w lozku zaczelo sie nam ukladac, w sumie kazde nasze spotkanie bylo cudowne. Czasami mialam kryzys i juz chcialam sie rozejsc jak to ja od razu emocje i roztsanie, nie umiem ochlonac i porozmawiac, bartek znowu zawsze chcial gadac i zawsze biegal za mna uganial sie i zmuszal do rozmowy az w koncu zmiekłam i sie udawalo nam porozumiec, Mial do mnie cierpliwosc. tez sie starałam go zrozumiec, jego treningi , wyjazdy, czesto go nie bylo. Pozniej juz przestałam cos mna tknelo i kiedy w pt jechal do domu na jakas impreze nie moglam tego przezyc. Minela godz 23 kiedy nie otrzymałam od niego zadnej wiadomosci a kom byla wylaczona. Nawet mi nie napisał czy dojechal i nie pytal jak sie czuje, gdyz jestem chora,przed 24 wlaczyl tel i wyslal mi eske ze jest na imprezie i zna tylku kilka osob i ze teskni. extra!!!!w kurzylam sie na maksa.dopiero pozniej zobaczyl moje eski dzwonil kilkanascie razy.wylaczylam telefon i poszlam wnerwiona spac. naprawde czekałam a ten se w ogole odzywa o 24.bylo mi przykro, nastepny dzien probowal sie dobic do mnie tylko ja nie odbierałam......w koncu sie wkurzyl poszedl na trening i przestal sie odzywac.napisałam ze to koniec bo mam dosc bycia z egosita, do tej pory jest cisza wiec tak sie skonczyla moja kolejna milosc.jestem załamana.jutro mam egzamin i nie wiem jak sie naucze. skomentuj (0) |