strona główna


ANGINA

No i sie rozchorowałam...leze w wyrku i zdycham...juz mi troche lepiej ale wczoraj myslalam ze padne...to pewnie po weekendym wypadzie ... byl moj brat na week i bylismy na imprezie...wczsoraj zdychalam i nawet nie mialam sily zrobic sobie herbaty ale kogo to obchodzilo....nikogo!!!jeszcze z pracy dzwonili czy nie przyjade zaksiegowac...PORAZKA!!!Michal wydzwanial pisal narzucal sie....pieprzyl o spotkaniu potem znowu wyjechal na weekend do Niemiec...ja nie mam sily do takich facetow a jak bylam chora nawet nie zapytal czy mi pomoc...z reszta inni tak samo...zdechlabym a oni i tak mieli by swoje sprawy typu kumple i pilka nozna....oj nie nie .wole byc sama niz z takimi debilami...
najchetniej to bym uciekla jak najdalej od tej znieczulicy bleeeeeeeee
...

skomentuj (3)